Impel Catering weryfikuje dostawców

Impel Catering weryfikuje dostawców

Rynek cateringowy należy do jednego z najbardziej rozwojowych, co można zaobserwować po zwiększających się z roku na rok obrotach i liczbie pozyskiwanych klientów, mimo że w tym segmencie działa już wielu operatorów.

Tagi: HoReCa

Jedną z recept na dostarczanie klientom wysokiej jakości usług cateringowych może być coroczna weryfikacja dostawców produktów i półproduktów potrzebnych do przygotowywania dań. Taką strategię stosuje firma Impel Catering z Wrocławia działająca w całym kraju.

Grupa Impel istniejąca na rynku od ponad 20 lat, oferuje szereg usług dla przedsiębiorstw i podmiotów prywatnych. Rozpoczynała działalność od usług porządkowo-czystościowych, by z czasem rozwinąć wielokierunkowo swoją ofertę. Usługi cateringowe pojawiły się w grupie w 1999 r. - Przygoda z cateringiem rozpoczęła się w momencie, gdy pozyskaliśmy obsługę pierwszego szpitala – mówi Marek Hołówko, prezes zarządu Impel Catering. – Na bazie tego doświadczenia stworzyliśmy sektor szpitalno-przemysłowy, w ramach którego zaczęliśmy świadczyć usługi cateringowe placówkom medycznym, prowadzić stołówki pracownicze w dużych zakładach przemysłowych oraz dostarczać posiłki regeneracyjne i profilaktyczne. Obowiązek ich zapewnienia osobom pracującym w szczególnie uciążliwych warunkach, jak choćby praca na dworze od listopada do marca, wymuszają na pracodawcy przepisy prawa. Jest to ciepły posiłek w formie zupy z wkładką bądź całego ciepłego obiadu.

Obecnie Impel Catering prowadzi działalność w całym kraju. Jest jedną z największych firm cateringowych obsługujących szpitale, a także domy pomocy społecznej. Konsekwentnie dostarcza usługi do zakładów przemysłowych, jednocześnie pozyskując nowych klientów – przedsiębiorstwa umiejscowione w nowoczesnych biurowcach. Dla nich prowadzi bufety. Ponadto posiada trzy restauracje zlokalizowane przy stacjach benzynowych autostrady A2. – Mamy także osobny dział Party Service obsługujący klientów indywidualnych oraz instytucjonalnych – dodaje Marek Hołówko. – Zajmuje się on organizacją eventów, konferencji, spotkań, wieczorów wigilijnych w firmach. W październiku organizowaliśmy catering na ponad 4000 osób uczestniczących w XV Międzynarodowym Kongresie Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego w Hali Stulecia we Wrocławiu. Na tego typu imprezy oferujemy pełną obsługę, łącznie z dostarczeniem zastawy, obsługą kelnerską, wynajęciem sali, organizacją sceny i zespołów artystycznych – w zależności od życzenia klienta.

Impel Catering posiada sieć 25 kuchni centralnych zlokalizowanych w różnych częściach kraju. Bazując na nich jest w stanie obsłużyć klientów z całej Polski. Wielkość tych obiektów wraz z zapleczem i blokiem żywieniowym waha się od 400 m2 do 2 000 m2. W każdej kuchni jest zatrudniony wykwalifikowany dietetyk, który komponuje odpowiednie dla danego klienta menu. Dlatego firma jest przygotowana na dostarczanie posiłków także do przedszkoli czy szkół. Jednak ta usługa jest realizowana w dosyć ograniczonym zakresie. Zdarzają się także zlecenia na obsługę cateringową wesel czy komunii. Tego rodzaju klientem opiekuje się wyspecjalizowana jednostka Party Service. Przy wyborze usługi cateringowej sektor publiczny kieruje się tylko i wyłącznie ceną. Natomiast osoby prywatne czy firmy większy nacisk kładą na jakość posiłku. Cena odgrywa tu rolę drugorzędną.

Jak zauważa Marek Hołówko, rynek cateringowy należy do jednego z najbardziej rozwojowych, co można zaobserwować po zwiększających się z roku na rok obrotach i liczbie pozyskiwanych klientów, mimo że w tym segmencie działa już wielu operatorów. Z doświadczeń i obserwacji firmy Impel wynika, że spory kawałek rynku jest nieobsłużony. Należy do niego m.in. sektor publiczny obejmujący szpitalnictwo i opiekę społeczną. Ciągle wiele placówek medycznych i domów opieki społecznej nie zleca zewnętrznym firmom usług cateringowych i organizuje żywienie pacjentów we własnym zakresie. – Uważamy, że zlecanie tego typu usług wyspecjalizowanym firmom wiąże się z dostarczeniem klientowi dobrych jakościowo posiłków przy zachowaniu konkurencyjnych cen – dodaje Marek Hołówko. – Zarządzający szpitalami dbają bardzo o poprawę wyników finansowych swoich placówek i dostrzegają, że prowadzenie własnej kuchni w placówce medycznej po prostu się nie opłaca – także ze względów organizacyjnych.

Fakt, że duża część rynku nie jest jeszcze zagospodarowana przez operatorów zajmujących się usługami cateringowymi nie oznacza, zdaniem Marka Hołówki, że powstaje coraz więcej firm działających w tym obszarze. Od momentu, gdy Polska stała się członkiem Unii Europejskiej, zaczęły nas obowiązywać surowe przepisy. Firmy związane z usługami gastronomicznymi zobowiązane są posiadać certyfikaty HACCP. Wiele małych firm nie mogło podołać finansowo z przystosowaniem się do nowych warunków i zniknęły z rynku. – Nie przypominam sobie także, żeby w ostatnich dwóch, trzech latach powstała znacząca firma cateringowa o zasięgu krajowym. Natomiast – podobnie jak dzieje się to w innych segmentach gospodarki - zaobserwowaliśmy konsolidację kilku podmiotów. Nowym firmom bardzo ciężko byłoby się przebić, zwłaszcza że usługi cateringowe są produktami obarczonymi sporym ryzykiem, a tego typu inwestycja jest niezwykle kapitałochłonna, także ze względu na obostrzone przepisy – dodaje Marek Hołówko.

W Impel Catering każda z 25 kuchni centralnych jest zaopatrywana w produkty indywidualnie. Do każdej przyjeżdżają dostawcy. W zależności od tego, jakiego rodzaju są to towary, kuchnie zaopatrują się albo u lokalnych dostawców (pieczywo, nabiał, warzywa, owoce), albo u dostawców ogólnopolskich (mięso, wędliny, artykuły sypkie, napoje etc.). Wśród dostawców, z którymi współpracuje Impel Catering są m.in. Giżewski, Bruno Tassi, Ekka, Farutex, Oldar. Niektórzy ogólnopolscy dystrybutorzy dostarczają produkty do wszystkich kuchni w kraju, bo mają tak rozbudowaną sieć oddziałów. - Raz w roku na każdy asortyment prowadzimy postępowanie ofertowe – mówi Marek Hołówko. – Dostawcy zgłaszają swoje oferty i ta, w której zaproponowane są najlepsze warunki, jest wybierana. Jeśli dany dystrybutor nie sprostał naszym oczekiwaniom, rezygnujemy ze współpracy z nim. Jest to też szansa dla nowych dostawców, bo jesteśmy otwarci na propozycje.

Każdy dostawca współpracujący z Impelem uzyskuje status dostawcy centralnego i jest zarejestrowany w systemie firmy. Zakupy są scentralizowane, a do ich realizacji powołano w spółce specjalną komórkę. Kuchnie centralne nie mogą zamawiać gdzie indziej, ale ich menedżerowie mogą zarekomendować dobrego dystrybutora czy producenta, który i tak musi stanąć do przetargu ofertowego realizowanego przez dział zakupów. – Każdy dostawca jest przez nas dokładnie sprawdzany. Podstawą jest posiadanie przez niego odpowiednich certyfikatów. Sprawdzamy też, w jaki sposób realizuje dostawy, w jakich warunkach przebiega ich transport etc. Z każdym z dostawców jest podpisywana umowa, na podstawie której możemy dokonywać własnych audytów w zakładach. Także menedżerowie kuchni raz na kwartał oceniają współpracę z dostawcami według wskaźnika CSI (Customer Satisfaction Index). W formularzu pojawiają się pytania o terminowość i kompletność dostaw, szybkość reakcji na zgłaszany problem. Oceniana jest szeroko pojęta współpraca, jakość dostarczanych produktów, warunki transportu, ważność certyfikatów. Generalną zasadą jest, iż towar musi być przywieziony do wskazanego obiektu. Menedżerowie kuchni nie jeżdżą na zakupy. Chociaż zdarza się, że sporadycznie korzystamy z zakupów w halach cash&carry – opowiada prezes zarządu Impel Catering.

Dostawy do kuchni zamawiane są drogą mailową, a rozliczenia następują w okresach miesięcznych – tak są wystawiane faktury przelewowe. Jest to realizowane także centralnie przez firmę dla wszystkich obiektów w kraju. Nie ma rozliczeń gotówkowych czy też tygodniowych. Ponieważ firma zawsze płaci na czas, sprawy finansowe zorganizowane są w sposób czytelny i mało skomplikowany. - Jeśli chodzi o dostępność produktów, obecnie na rynku jest wszystko, czego potrzebujemy do prowadzenia naszej działalności. Natomiast „rotujemy” dostawcami. Dłuższą współpracę nawiązujemy z tymi, którzy dostarczają nam produkty dobrej jakości i w dobrej cenie. Zaś ci, którzy nie wywiązują się z umów, nie mają szans na wygranie corocznego przetargu - dodaje Marek Hołówko.

TEKST I FOTO: ALDONA ANDRULEWICZ

data dodania: 18.01.2012
do druku | wyślij znajomemu

Zobacz pozostałe artykuły


Tablety do zarzadzania urządzeniami mobilnymi Tablety do zarzadzania urządzeniami mobilnymi

Panasonic wprowadzi tablety do zdalnego zarządzania flotą firmowych urządzeń mobilnych. To rozwiązanie jest dedykowane zwłaszcza dla tych przedsiębiorstw, które dysponują dużą flotą urządzeń mobilnych – np. sieci sprzedaży.

>>
Ruszają targi Expo Sweet Ruszają targi Expo Sweet

W dniach 21-23 lutego, w hali targowej MT Polska w Warszawie, odbędą się największe w Polsce targi branży cukierniczej i lodziarskiej.

>>
Limitowana Princessa na Dzień Kobiet Limitowana Princessa na Dzień Kobiet

Nestlé rozszerzyło portfolio o limitowaną edycję Princessy o smaku arachidowym. Produkt będzie dostępny w sklepach od 1 marca.

>>

Komentarze

Dodaj nowy komentarz